Święto 10 batalionu zmechanizowanego Dragonów, Świętoszów, 05-06.09.2008 r. Drukuj

Pisząc, nie dalej, jak w maju, następujące słowa na naszym stowarzyszeniowym forum: Stała się rzecz wielka. Minister Obrony Narodowej podjął dwie ważne decyzje:
o nadaniu 10 batalionowi zmechanizowanemu Dragonów oficjalnie prawa do barw pułkowych i odznaki pułkowej, oraz o nadaniu 10 batalionowi zmechanizowanemu Dragonów oficjalnie prawa do obchodzenia święta w dniu 5 września. W związku z tym batalion będzie obchodził swoje święto po raz pierwszy, a święto pułkowe regularnej jednostki wojskowej dragonów będzie obchodzone w dniach 5-6 września 2008 r. po raz pierwszy od 1947 roku. Odbędzie się uroczysta msza, cały batalion stanie w odświętnej gali mundurowej, będzie apel poległych i oczywiście dragońska biesiada.
Zostaliśmy na to wszystko zaproszeni nie tylko jako uczestnicy, ale i współorganizatorzy, w uznaniu naszych zasług dla propagowania tradycji pułkowej.


To jest to, o czym zawsze marzyliśmy z zazdrością patrząc na święto 15 pułku ułanów, nie zdawałem sobie chyba jeszcze do końca sprawy, jak wielka rzecz się dzieje. Otóż tradycja pierwszej polskiej jednostki piechoty zmechanizowanej, nowoczesnego komponentu wojsk pancernych, ożyła naprawdę! Tak właśnie się stało.

5 września w Świętoszowie odsłonięto pomnik, tablicę pamiątkową ku czci żołnierzy 10 pułku dragonów oraz ich poprzedników poprzedników dywizjonu rozpoznawczego 10 Brygady Kawalerii. Oprócz żołnierzy batalionu, przy niej wartę zaciągnęło dwóch członków „Odwachu”. Historia zatoczyła koło, bo obok dragonów „zmecholi” z Berylami stali dragoni w battle dressach ze Stenami. Co więcej, wszystkiemu przyglądał się wielki przyjaciel naszego stowarzyszenia, zasłużony żołnierz, wieloletni prezes Koła Pułkowego oraz redaktor komunikatu „Dragoni Naprzód!”, major Zbigniew Makowiecki, przybyły specjalnie z Londynu.

Jeszcze piękniejsza, jeszcze bardziej wzruszająca była uroczysta zbiórka na Placu Garnizonowym. Stanął batalion, z proporcem i proporczykami poszczególnych kompanii; była dywizyjna orkiestra i kompania honorowa 10 Brygady Kawalerii Pancernej, na trybunie honorowej – płk Jan Rydz, pełniący obowiązki dowódcy brygady; pełniący obowiązki dowódcy batalionu mjr Rafał Sznajderowicz, wspomniany już major Makowiecki, a także – Eugeniusz Piotr Nowak, autor monografii pułku i dywizjonu rozpoznawczego. Tym bardziej dumni czuliśmy się, mogąc stać w jednym szeregu z tak znakomitymi następcami dragonów i przed tak znakomitymi gośćmi. Największym honorem okazało się jednak wręczenie nam przez reprezentującego prawdziwych dragonów majora Makowieckiego, patentu nadającego nam prawo do tradycji i barwy 10 pułku dragonów. Ten ogromny zaszczyt potraktowaliśmy jako etap dążenia do możliwie najwierniejszego odtworzenia historii pułku, nad którym wciąż pracujemy. Z hasłem „Dragoni Naprzód!” poszliśmy zatem do kończącej zbiórkę defilady, dziarsko maszerując do melodii „Warszawianki”.

Następnie – odświętna msza, a później – kolejne nawiązanie do tradycji, czyli batalionowy bankiet z iście kawaleryjską fantazją. Żurawiejkom końca nie było.

Sobota 6 września to piknik, to otwarcie się batalionu dla wszystkich, którym jego życie i tradycja nie są obce. Wystawiono sprzęt, z kultowymi „bewupami” włącznie, była cała sympatyczna, sielska piknikowa oprawa, byliśmy znów my, eksponując plenerowo nasz ekwipunek, umundurowanie i uzbrojenie. Podobnie, jak dzień wcześniej, kiedy to w Klubie Garnizonowym przeprowadziliśmy wykład-prezentację dla żołnierzy batalionu, i tym razem historia poprzedników budziła wśród nich spore zainteresowanie, ze szczególnym uwzględnieniem… szczegółów technicznych uzbrojenia i rywalizacji z pułkami pancernymi.

Teraz mamy listopad 2008 r. I już myślimy o kolejnym święcie: by było większe, jeszcze bardziej udane… by pielęgnować tradycję.

Dragoni Naprzód!