| Brygadowe uroczystości |
|
|
|
Blisko 66 lat temu, długie kolumny Shermanów i uszkowanych za nimi dragońskich Halftracków oraz Carriersów, grzały silniki do rozpoczęcia natarcia w ramach operacji Totalize. Wczoraj i dziś, w piątek i sobotę 6-7 sierpnia 2010 roku, w rocznicę tych wydarzeń, swoje święto obchodziła 10. Brygada Kawalerii Pancernej.
Nie w Normandii, a w Świętoszowie, i nie w pełnej pyłu spiekocie, a w rzęsistym deszczu, mieliśmy przyjemność w tych uroczystościach uczestniczyć. Najpierw, w piątek stawiliśmy się na capstrzyku. Tam, odwachowi dragoni zaciągnęli wartę pod brygadowym pomnikiem, a reszta w zwartym szeregu stanęła obok weteranów, zadając szyku wyglancowanymi butami oraz błyszczącymi sprzączkami oporządzenia. Szczególnie miło było ujrzeć prawdziwego dragona, majora Zbigniewa Makowieckiego. Nazajutrz, przy okazji sobotniej zbiórki i defilady, pogoda spłatała figla. Deszcz niemiłosiernie siąpił, a nasze sukienne battle dressy poddawały się wodzie, "pijąc" ją bez umiaru. Mimo tych przeciwności, przedefilowaliśmy przed dowództwem jednostki oraz zaproszonymi gośćmi! Mimo niesprzyjającej aury, już nie możemy się doczekać kolejnej wizyty w Świętoszowie z okazji święta pułkowego! |
W naszej działalności uchwyciliśmy historie dwóch jednostek: poprzednika i następcy. Pierwsza z nich, to dywizjon rozpoznawczy 10. Brygady Kawalerii, pierwszej wielkiej polskiej jednostki zmotoryzowanej, słynnej Czarnej Brygady. Druga – jego emigracyjny spadkobierca, 10. Pułk Dragonów, owiany chwałą, odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari, nowoczesny pododdział wojsk zmechanizowanych.