| Normandia 1944-2009 |
|
|
|
Piszący te słowa ściera z butów jeszcze normandzki pył. Tak, bowiem nie dalej, jak dwa dni temu byliśmy w miejscu dla nas niezwykłym, ważnym, rzec by można, używając wyświechtanego epitetu, kultowym. Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych „Odwach” w dniach 20-24 sierpnia 2009 roku gościło w uroczej Normandii… …Ale nie normandzkie pagórki i żywopłoty, choć malownicze, nie stare kościoły, choć inspirujące, były tym, dla czego do Francji przyjechaliśmy. Na zaproszenie francuskiego Association Nationale du Souvenir de la 1`ere Division Blindee Polonaise, wziąć mieliśmy udział w uroczystościach upamiętniających 65. rocznicę walk 1. Dywizji Pancernej w tym regionie. Nie odmówiliśmy sobie również przyjemności zgłębiania bardziej międzynarodowych aspektów kampanii normandzkiej: odwiedziliśmy słynne plaże, Arromanches z pozostałościami po sztucznym porcie, unieśmiertelniony za sprawą filmu „Najdłuższy Dzień” „Most Pegaza” i wiele innych. Gwoździem programu były jednak miejsca związane z polskimi żołnierzami. Dzięki uprzejmości naszego normandzkiego przyjaciela, Stephane Briere, autora publikacji o walkach pod Falaise-Chambois, mogliśmy bardzo dokładnie obejrzeć osławione „Polish Battlefield”: „Maczugę”, „Zameczek”, pozycje poszczególnych oddziałów, miejsca, w których zrobiono historyczne zdjęcia. Tu stali Podhalanie, stąd odpierano atak dywizji Waffen SS, tu Niemcy próbowali obejść polskie pozycje… Oszałamiające wrażenie robił widok na „Korytarz Śmierci”, wzmocnione zdjęciami z sierpnia 1944 roku, które dawały wyobrażenie na skalę i zaciętość walk. Serca nasze biły szybciej, gdy składaliśmy wieńce pod tablicami poświęconymi 10. Pułkowi Dragonów w Chambois, gdy odwiedzaliśmy przed którym kapral Grabowski witał się z szeregowcem Wellingtonem, gdy oglądaliśmy punkt opatrunkowy zgrupowania czy też pierwszą linię obrony dragonów. Byliśmy w miejscach, w których tworzyła się historia… W sobotę i niedzielę 22-23 sierpnia, wzięliśmy udział w podniosłych uroczystościach na cmentarzu polskim w Langannerie, Mont Ormel, a także w Potigny. Wystawialiśmy tam wartę honorową i składaliśmy wieńce. Dumą napawały nas wzruszone twarze weteranów 1. Dywizji Pancernej, a także zaangażowanych w kultywowanie pamięci o niej Francuzów, widzących ubranych w historyczne mundury rekonstruktorów. Wyjazd do Normandii pozostawił niezapomniane wrażenia. I zdecydowanie rozbudził nasze apetyty, by odwiedzić tą historyczną krainę za rok. |
W naszej działalności uchwyciliśmy historie dwóch jednostek: poprzednika i następcy. Pierwsza z nich, to dywizjon rozpoznawczy 10. Brygady Kawalerii, pierwszej wielkiej polskiej jednostki zmotoryzowanej, słynnej Czarnej Brygady. Druga – jego emigracyjny spadkobierca, 10. Pułk Dragonów, owiany chwałą, odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari, nowoczesny pododdział wojsk zmechanizowanych.