| Pożegnanie Rotmistrza |
|
|
|
Po ponad dwóch latach od śmierci, 23 września 2011 roku, prochy Rotmistrza Witolda Deimla złożone zostały w ojczystej, bielskiej ziemi. Była to uroczystość, na której nie mogło zabraknąć nas...
Dzięki ogromnemu, nieocenionemu zaangażowaniu Beskidzkiego Stowarzyszenia Maczkowców, udało się wreszcie prochy do Polski sprowadzić. Wiedzieliśmy, że ceremonia będzie wyjątkowo uroczysta i podniosła. Poczuwaliśmy się do oddania hołdu oficerowi 10. Pułku Dragonów, naszemu szczeremu krytykowi, ale i-co mówimy z zaszczytem-przyjacielowi. Dlatego też, od dłuższego czasu trwały nasze przygotowania, by pożegnać Rotmistrza z honorem oraz dragońskim fasonem. Czyszczenie sprzączek, szorowanie oporządzenia, prasowanie mundurów, polerowanie butów... Do tego rzecz jasna przypomnienie musztry.
Na bielskie uroczystości zjechało dwóch generałów Wojska Polskiego, z dowódcą 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej na czele, prezydent Bielska-Białej, minister, ogromna rzesza przedstawicieli szkół noszących imię generała Maczka bądź 1. Dywizji Pancernej, miłośników historii, a przede wszystkim-weteranów, towarzyszy żołnierskiej niedoli Rotmistrza. Stawiła się również kompania honorowa 10. batalionu zmechanizowanego Dragonów wraz z jego dowódcą, majorem Michałem Rohde. Miło widzieć było też naszych kolegów z innych grup rekonstrukcyjnych, odtwarzających 9. batalion Strzelców Flandryjskich, służby medyczne czy naprawcze dywizji. Mimo, że uroczystość smutna, to z radością spotkaliśmy przybyłego z Londynu majora Zbigniewa Makowieckiego oraz naszego serdecznego przyjaciela, istną kopalnię wiedzy o Pułku, Pana Eugeniusza Piotra Nowaka. Odwach wystawił i wartę przy prochach zmarłego, i honorową asystę w trakcie trwania całej ceromonii-tak w kościele, jak i podczas przemarszu oraz samego pogrzebu. Trójbarwny, amarantowo-szmaragdowo-pomarańczowy proporzec łopotał na wietrze, gdy trąbka zagrała Śpij Kolego... Wspomnieliśmy nasze z Rotmistrzem spotkania, wszystkie te cenne chwile, gdy raczył nas wojennymi wspomnieniami oraz aplikował cenne wskazówki odnośnie naszego rekonstrukcyjnego wyglądu. Teraz już śpi spokojnie. W ukochanym, rodzinnym Bielsku-Białej. |
W naszej działalności uchwyciliśmy historie dwóch jednostek: poprzednika i następcy. Pierwsza z nich, to dywizjon rozpoznawczy 10. Brygady Kawalerii, pierwszej wielkiej polskiej jednostki zmotoryzowanej, słynnej Czarnej Brygady. Druga – jego emigracyjny spadkobierca, 10. Pułk Dragonów, owiany chwałą, odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari, nowoczesny pododdział wojsk zmechanizowanych.